Miał maść brązowo - białą, sympatyczny wygląd, duże oczka , sterczące uszy, błyszczące oczka , takie śliczne i czarniutkie. Był kochanym chomikiem. Zawsze chował się pod ubrania lub w kołdrę , uwielbiał tam przebywać i spać. Od samego początku nie bał się ludzi. Nie musiałam go oswajać, niczego się nie bał. Był śmiały. Pieszczczoch. Strasznie mi go brakuje. Chociaż że przed śmiercią zaniedbałam o niego.. Strasznie za nim tęsknię. Mikusiu.. Mogłam go uśpić jakbym tylko wiedziała kilka dni.
Zmarł prawdopodobnie ze starości, brakuje mi cię [*]
[*]









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz